Środowisko życia człowieka cz. II

postheadericon Środowisko życia człowieka cz. II

Głośna książka Tofflera szeroko – choć być może z pewną przesadą – prezentuje te zagadnienia. Z drugiej strony, postęp techniczny, skojarzony z gwałtownym zwiększaniem się populacji w skali całego globu, przeludnieniem, postępującą urbanizacją wszystkich rozwijających się i rozwiniętych krajów, wprowadził do środowiska życia człowieka nowe, przez niego samego wytworzone czynniki zagrażające jego rozwojowi, zdrowiu i życiu. Życiu zarówno w znaczeniu jednostkowym, jak i gatunkowym. Skażenie atmosfery pyłami przemysłowymi, spalinami i innymi substancjami toksycznymi, chemizacja rolnictwa, środki konserwujące w produktach spożywczych, promieniowanie jonizujące, elektromagnetyczne z promieniowaniem krótko- i ultrakrótkofalowym, hałas i wibracje, niebywałe zagęszczenie miast i mieszkań itd., itd. zagroziły – potencjalnie przynajmniej – zdrowiu człowieka.

Niebezpieczeństwa większe może i trudniejsze do opanowania niż proste w swojej naturze zagrożenia ze strony środowiska wyłaniają się w związku ze zmianą stylu życia człowieka. Usunięcie z zakładów przemysłowych ciężkiej pracy fizycznej, rozwój środków masowego transportu, windy itd. zmniejszyły obciążenie organizmu codzienną aktywnością ruchową. Zmniejszył się dobowy wydatek energii, zmniejszyło się wykorzystywanie tych mechanizmów adaptacji wysiłkowej organizmu, które wykształciły się w toku ewolucji i przez tysiąclecia decydowały o szansach przeżycia.

Nowe badania wykazują, że człowiek współczesny nie tylko podczas pracy nie obciąża mechanizmów adaptacji wysiłkowej, ale nie uprawiając aktywności ruchowej w czasie wolnym, prowadzi do upośledzenia funkcjonowania tych mechanizmów, co znów – rzecz paradoksalna – czyni lekkie nawet czynności pracy zawodowej i życia pozazawodowego ciężkimi z punktu widzenia fizjologicznego obciążenia organizmu.

Leave a Reply